Nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, która weszła w życie od 1 stycznia 2025 r., miała uporządkować wieloletni chaos wokół definicji budowli. W praktyce – przynajmniej na razie – zamiast pełnej jasności pojawiły się nowe pytania. Jednym z ciekawszych pól sporu stały się różnego rodzaju zbiorniki, osadniki czy obiekty technologiczne, które „coś” magazynują, ale jednocześnie pełnią także inne funkcje.

W centrum uwagi znalazł się załącznik nr 4 do ustawy, a dokładniej poz. 6, zgodnie z którą budowlą jest:

„obiekt, w którym są lub mogą być gromadzone materiały sypkie, materiały występujące w kawałkach albo materiały w postaci ciekłej lub gazowej, którego podstawowym parametrem technicznym wyznaczającym jego przeznaczenie jest pojemność”.

Na pierwszy rzut oka przepis wydaje się dość prosty. Problem zaczyna się jednak przy odpowiedzi na pytanie: kiedy pojemność rzeczywiście jest „podstawowym parametrem technicznym wyznaczającym przeznaczenie” obiektu?

I właśnie tutaj pojawiły się pierwsze rozbieżności w orzecznictwie.

Poznań: nie każde czasowe gromadzenie oznacza budowlę

W wyroku z 12 marca 2026 r. (I SA/Po 887/25) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu analizował osadnik wód brudnych wykorzystywany w kopalni odkrywkowej. Obiekt służył do naturalnego oczyszczania wód poprzez sedymentację, a woda przebywała w nim jedynie przejściowo.

Sąd zwrócił uwagę na bardzo istotny element: samo występowanie pojemności jako jednego z parametrów technicznych jeszcze nie przesądza o kwalifikacji obiektu jako budowli z poz. 6 załącznika nr 4.

Z argumentacji prezentowanej w sprawie wynikało bowiem, że podstawową funkcją osadnika było oczyszczanie wód, a nie ich magazynowanie. Gromadzenie miało charakter wtórny i technicznie pomocniczy wobec procesu oczyszczania. Innymi słowy – pojemność była istotna, ale nie determinowała głównego przeznaczenia obiektu.

Zdaniem Sądu bowiem „Mimo, że w spornym osadniku znajduje się brudna woda (…) to nie jest on przeznaczony do jej gromadzenia, tylko do jej oczyszczania, zatem pojemności nie można uznać za podstawowy parametr osadnika, którego przeznaczeniem nie jest gromadzenie tej wody.”

To bardzo ciekawe podejście, bo prowadzi do wniosku, że dla zastosowania poz. 6 nie wystarczy samo „bycie zbiornikiem”. Konieczne jest jeszcze ustalenie, czy to właśnie funkcja gromadzenia materiałów stanowi istotę danego obiektu i czy pojemność rzeczywiście wyznacza jego zasadnicze przeznaczenie.

W praktyce ten kierunek może być korzystny dla podatników posiadających obiekty technologiczne, w których magazynowanie jest jedynie elementem procesu technologicznego.

Łódź: gromadzenie może być tylko jedną z funkcji

Zupełnie inaczej do tematu podszedł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z 18 lutego 2026 r. (I SA/Łd 668/25), dotyczącym zbiornika stabilizującego ciśnienie w instalacji przemysłowej.

W ramach będącej przedmiotem sporu interpretacji Wnioskodawca wskazywał, iż analizowany zbiornik nie pełni funkcji gromadzenia, gdyż jego przeznaczeniem jest stabilizacja ciśnienia w obiegu zamkniętym instalacji chłodzenia cieczą urządzeń wykorzystywanych w procesie produkcji. Tutaj jednak sąd zaakceptował stanowisko organu podatkowego, zgodnie z którym obiekt może podlegać opodatkowaniu nawet wtedy, gdy gromadzenie materiałów nie jest jego wyłączną ani dominującą funkcją.

W uzasadnieniu pojawił się szczególnie ważny fragment odnoszący się do celu nowelizacji. Sąd przywołał uzasadnienie projektu ustawy, zgodnie z którym sformułowanie „w którym są lub mogą być gromadzone” nie oznacza, że gromadzenie musi być jedyną funkcją obiektu. Obiekt może jednocześnie realizować inne procesy – przykładowo oczyszczanie czy stabilizację ciśnienia. Sad zgodził się z organem podatkowym, że argument Wnioskodawcy, iż z uwagi na fakt, że Zbiornik pełni inną funkcję niż gromadzenie i z tego tytułu nie można go uznać za obiekt wymieniony w poz. 6 Załącznika, jest chybiony.

To podejście znacząco poszerza potencjalny zakres opodatkowania. Jeśli bowiem wystarczy, że gromadzenie jest jedną z funkcji, a pojemność pozostaje ważnym parametrem technicznym, to pod definicję mogą wpadać także obiekty o wyraźnie technologicznym charakterze.

Dwa wyroki, dwa kierunki interpretacji

Choć sprawy dotyczyły różnych obiektów – z jednej strony osadnika wód brudnych, z drugiej zbiornika stabilizującego ciśnienie – to sedno sporu pozostaje bardzo podobne.

Chodzi o odpowiedź na pytanie:

czy pojemność ma być parametrem dominującym dlatego, że obiekt służy przede wszystkim gromadzeniu materiałów, czy wystarczy, że jest jednym z ważnych parametrów technicznych obiektu pełniącego także inne funkcje?

Wyrok poznański sugeruje raczej podejście bardziej zawężające. Wyrok łódzki – zdecydowanie szersze.

To z kolei oznacza, że mimo ambitnego celu nowelizacji, czyli uporządkowania definicji budowli, praktyka stosowania nowych przepisów dopiero się kształtuje. Na dziś trudno mówić o jednolitej linii orzeczniczej.

Co to oznacza dla przedsiębiorców?

Dla wielu firm problem ma bardzo praktyczny wymiar. Dotyczy nie tylko klasycznych zbiorników magazynowych, ale także różnego rodzaju obiektów technologicznych.

W wielu przypadkach rozstrzygające może być właśnie to, jak zostanie opisana podstawowa funkcja obiektu oraz który parametr techniczny rzeczywiście determinuje jego przeznaczenie.

A jak pokazują pierwsze wyroki – odpowiedzi na te pytania mogą być różne.

Na pewno więc warto uważnie przyglądać się rozwijającemu się orzecznictwu. Możliwe, że dopiero kolejne wyroki wojewódzkich sądów administracyjnych albo stanowisko NSA wyznaczą bardziej stabilny kierunek interpretacyjny.

Do tego czasu pozostaje jedno: każdą sprawę analizować bardzo indywidualnie. Bo w podatku od nieruchomości – jak zwykle – diabeł tkwi w szczegółach.

Anna Kowalska & Katarzyna Konieczna-Kłobut