Polskie podmioty dokonując wypłat dywidend do zagranicznych udziałowców mogą skorzystać ze zwolnienia z poboru podatku u źródła (WHT) na podstawie przepisów ustawy CIT implementujących unijną Dyrektywę PS.

Zastosowanie preferencji w praktyce jest jednak uzależnione m.in. od posiadania przez odbiorcę płatności statusu rzeczywistego właściciela (dalej także jako „BO”), co jednak nie wynika literalnie z przepisów ustawy CIT, a praktyki i stanowiska Ministerstwa Finansów (MF). MF wydało w dniu 3 lipca 2025 r. Objaśnienia podatkowe dotyczące klauzuli rzeczywistego właściciela, które mają na celu ujednolicenie stosowania przepisów dot. WHT.

Objaśnienia prezentują kilka nowych koncepcji, korzystnych dla podatników. Czy jednak rozwiązują ostatecznie wątpliwości, szczególnie przy wypłatach dywidend do podmiotów holdingowych?

W jednym z pierwszym wyroków WSA w Lublinie wydanych po opublikowaniu Objaśnień (wyrok z dnia 20 sierpnia 2025 r., sygn. I SA/Lu 198/25), sąd kwestionuje status rzeczywistego właściciela, pomimo, że udziałowiec prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą i pomimo powołania się przez stronę na Objaśnienia MF.

Dlaczego zatem tak się stało?

Stan faktyczny

Brytyjska spółka holdingowa pełni funkcję głównej jednostki zarządzającej w międzynarodowej grupie logistycznej. Od 2023 r. zatrudniała ok. 37 osób i wynajęła własne biuro. Spółka wystąpiła do Naczelnika Lubelskiego Urzędu Skarbowego o opinię o stosowaniu preferencji w WHT dla dywidend wypłacanych przez polską spółkę zależną. We wniosku wskazała, że spełnia wszystkie warunki materialne oraz ma status BO, tj. otrzymuje dywidendę dla własnej korzyści, prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą w Wielkiej Brytanii i nie jest zobowiązana do transferu należności do swojego udziałowca.

Naczelnik odmówił wydania opinii o stosowaniu preferencji, uznając, że istnieją uzasadnione wątpliwości co do statusu BO spółki holdingowej. Wskazano w szczególności, że spółka holdingowa jest finansowana prawie wyłącznie krótkoterminowym długiem wewnątrzgrupowym, nie posiada istotnych aktywów ani rezerw, a w latach 2021–2022 wypłacała niemal całość uzyskiwanych dywidend do swojego udziałowca – pomimo niespłaconych krótkoterminowych zobowiązań. W ocenie organu, spółka holdingowa funkcjonuje jako podmiot pośredniczący, realizując dystrybucję zysków w grupie, a jego płynność finansowa zależy od rezygnacji wierzyciela z egzekucji zobowiązań spółki (długu wewnątrzgrupowego). Taki stan rzeczy rodził wątpliwości, czy spółka holdingowa otrzymuje dywidendy „dla własnej korzyści”, tj. nie jest zobowiązana do ich przekazania i prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą.

W skardze, spółka holdingowa podniosła, że:

  1. jako udziałowiec ma prawo do dywidendy i swobodnie decyduje o jej przeznaczeniu;
  2. zatrudnia wykwalifikowany personel;
  3. świadczy odpłatne usługi wsparcia strategicznego i operacyjnego na rzecz podmiotów grupy; oraz
  4. ponosi wydatki związane ze swoją działalnością.

Zdaniem spółki, wypłata dywidendy do właściciela jest naturalnym prawem udziałowca i nie powinna być utożsamiana z pośrednictwem. Spółka zarzuciła organowi wybiórczą ocenę dowodów i nieuwzględnienie zmian wprowadzonych w 2023 r. (zatrudnienie i biuro).

WSA w Lublinie oddalił skargę. Podkreślił, że w postępowaniu o opinię WHT ciężar dowodu spoczywa na wnioskodawcy i organ nie ma obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego. Sąd ocenił, że analiza bilansu i raportu strategicznego zarządu spółki potwierdza jej silną zależność finansową od podmiotu powiązanego, tj. bez wsparcia grupy spółka nie mogłaby spłacić zobowiązań, co potwierdzał zarząd w swoim sprawozdaniu. Fakt, że w latach 2021–2022 wypłacano dywidendy mimo dużych zobowiązań, a w 2023 r. spółka poniosła stratę, wskazywał na brak reinwestowania zysków i pełnienie roli pośrednika środków. W ocenie sądu, formalne kryteria (zatrudnienie, wynajęte biuro) nie wystarczają do uznania spółki za BO – liczy się ekonomiczne władztwo nad należnością, którego spółka nie posiadała.

Oś sporu

Objaśnienia MF wskazują, że status BO wymaga łącznego spełnienia trzech warunków:

  1. odbiorca otrzymuje należność dla własnej korzyści (może swobodnie decydować o jej przeznaczeniu i ponosi ryzyko ekonomiczne jej utraty),
  2. nie jest pośrednikiem zobowiązanym do przekazania należności dalej oraz
  3. prowadzi rzeczywistą działalność w kraju swojej siedziby.

W analizowanej sprawie sąd stwierdził, że spółka holdingowa nie spełnia przynajmniej dwóch pierwszych przesłanek – jej zadłużenie i transfery dywidendy do grupy świadczyły o pośrednictwie, a brak reinwestycji o braku korzyści własnej. Zaznaczyć jednakże należy, iż w realiach przedmiotowej sprawy dopiero łączna ocena poziomu zadłużenia, sposobu finansowania oraz schematu historycznego transferu dywidend – przy braku ekonomicznie uzasadnionego wykorzystania ich w działalności spółki – doprowadziła sąd do wniosku o braku „korzyści własnej” i roli pośrednika.

Spór koncentrował się zatem na interpretacji statusu BO spółki holdingowej, gdzie spółka twierdziła, że spełniła wszystkie przesłanki w ujęciu formalnym. Organ i sąd zakwestionowały to w perspektywie ekonomicznej, wskazując na brak realnej korzyści własnej spółki (w przeszłości dokonywany był transfer niemal całych dywidend mimo krótkoterminowych zobowiązań, które później skutkowały wykazaniem straty), rolę pośrednika (finansowa zależność od podmiotu powiązanego, ryzyko upadłości bez wsparcia grupy – co zostało udokumentowane w raporcie strategicznym zarządu spółki) oraz brak autentyczności działalności (substrat osobowo-majątkowy wykreowany sztucznie, gdzie widoczna jest korelacja czasowa ze złożeniem wniosku).

Drugim elementem sporu była ocena materiału dowodowego, gdzie spółka zarzucała organowi pominięcie pełnego kontekstu (m.in. całości raportu strategicznego i wykreowania substratu osobowo-majątkowego) oraz dowolną ich ocenę. Organ i sąd wykazali stanowisko konieczności dokonania kompleksowej analizy (bilans ukazujący finansowanie działalności długiem oraz brak reinwestycji) z ciężarem dowodu spoczywającym na wnioskodawcy.

Ostatni element dotyczył perspektywy czasowej analizy, tj. spółka domagała się skupienia na okresie, którego dotyczył wniosek (rok 2024 i lata kolejne), podczas gdy organ podatkowy i sąd uzasadniali konieczność uwzględnienia przeszłości (lata 2021-2023) dla oceny motywów działań podatnika.

Jak wyrok WSA w Lublinie ma się zatem do Objaśnień MF?

WSA zauważył, że samo spełnienie warunku prowadzenia rzeczywistej działalności przez zagranicznego podatnika (posiadanie substratu majątkowego) jest tylko jednym elementem definicji BO. Konieczne jest spełnienie wszystkich trzech przesłanek tej definicji.

Treść Objaśnień zdaniem WSA jest zbieżna z przyjętą w sprawie wykładnią – ponieważ potwierdza konieczność badania ekonomicznej treści transakcji i przesłanki pośrednictwa. W uzasadnieniu wyroku sąd traktuje Objaśnienia jako potwierdzenie prawidłowości przyjętego przez siebie podejścia.

Podsumowując

Niestety wydaje się, że Objaśnienia MF mogą być powoływane jako uzasadnienie negatywnych rozstrzygnięć na rzecz podatników w przypadku wypłacania dywidend do podmiotów holdingowych, pomimo tego, że stanowisko MF wydaje się stopniowo liberalizować.

Wyrok WSA w Lublinie zdaje się nadal prezentować rygorystyczne stanowisko w odniesieniu do wypłaty dywidend do podmiotów holdingowych, które charakteryzują się określoną specyfiką działalności – tj. z zasady ograniczonym substratem rzeczowo-osobowym oraz strukturą przychodów opartą na przychodach pasywnych. Rygorystyczne podejście WSA nie tylko nie uwzględnia specyfiki biznesowej, ale abstrahuje od tego, że koncepcja rzeczywistego właściciela została stworzona w celu zapobiegania nadużyć w stosowaniu preferencji w WHT.

Zatem, istotne jest przede wszystkim zadanie pytania – czy w określonym przypadku, w ogóle zachodzi ryzyko nadużycia preferencji w stosowanej stawce WHT. Biorąc np. pod uwagę sytuację, gdy struktura grupy kapitałowej za granicą skupia się wyłącznie w jednym kraju należącym do UE, wydaje się, że negowanie statusu BO i odmowa preferencji jest nadmiernym formalizmem, ponieważ sama struktura grupy gwarantuje brak wypływu kapitału poza UE. Zatem odmowa preferencji uderza w podstawową zasadę wynikającą z Dyrektywy PS, która służy swobodzie przepływu kapitału, przez co można mieć istotną wątpliwość, czy polska administracja nie wykazuje się – co niestety jest częste – niezrozumiałą nadgorliwością i ignorowaniem celu, dla której wprowadzono do prawa międzynarodowego konstrukcji pojęcia rzeczywistego właściciela.

Jedno jest pewne – temat rzeczywistego właściciela przy wypłacie dywidend nadal budzi wątpliwości.

Katarzyna Konopacka-Soroko